| Lời: matiorzel
Lời đăng bởi: 86_15635588878_1671185229650
Eee,
może nie,
może nie,
może nie,
może jeszcze trochę
Eee,
może nie,
może nie,
może nie,
może nie,
może jeszcze trochę
Może jeszcze trochę zanim już na zawsze zgasnę
Może jeszcze trochę zanim zasnę na zawsze
Może jeszcze trochę położę tego na kartkę
Może jeszcze trochę zanim zasnę na zawsze
Aaa, on dzisiaj ode mnie nie odbiera
Dlaczego wiesz,
że skończysz umieć szybciej niż ta pana mera?
Aaa, niż ta pana mera
To jednak nie ona, toksyczna jak polimera
Aaa, nie mogę odpuścić teraz
Wiem, że powtarzałaś, żebym nie próbował nieraz
Życie jakieś sera sera
Co ma być,
to będzie,
kurwa,
co jeszcze mnie czeka?
Co mnie czeka?
Muszę znać odpowiedź na zaś
Wszystko poczeka, kiedy patrzysz na moją twarz
Ja to kaleka, ból to jebane lej
Odja,
ziomno apteka,
lecz nie chodzę na lekach,
nie
Czas nam ucieka, już nie proszę cię przeważnie
Pierdole mela, skąduje, nie pomożemy
Dorabiam chleba, kiedy dokładam do pieca
Nie mogę przegrać, tutaj nie ma nic jak rewas
Przewijam czwartą ścianę,
nie wiem co jeszcze mi dane
Nie wiem,
czy to moja pora,
żeby zapisać ten stamet
Przewijam czwartą ścianę,
nie wiem co jeszcze mi dane
A, czy już zapisać ten stament?
Może nie,
może nie,
może nie,
może nie,
może nie,
może jeszcze wrócę
Może nie,
może nie,
może nie,
może nie,
może nie,
może jeszcze wrócę