Z
drodze do lepszego jutra, jutra, jutra, jutra!
Chopin, Rappu, Dziwko
Pierwszy październik osiem pięć,
wtedy wyruszyłem w drogę
Po dwudziestu siedmiu latach wchodzę na kolejny stopień
Stąd nie ma odwrotu, jestem w drugiej połowie
Dawno nie widzę początku i z tam nie wiem gdzie jest koniec
Dzisiaj walczę o jutro,
wczoraj walczyłem o dzisiaj
To nie walka o gadżety, czy kolejnego tysia
To pusty dodatek w drodze do lepszego życia
Jak mam wybór to nie szukam drogi w najłatwiejszych wyjściach
Mógłbym robić to co wszyscy i żyć tak jak każdy
Idę tam gdzie dochodzą tylko wybrańcy,
droga do prawdy
Wyjście poza standardy celem jest życie wieczne a nie kraina umarłych
Ściągam na ziemię kwiaty,
jedyne światło pośród bloków niesie jasność umysłu
Przebija ściany z betonu,
chcę tym wszystkich zarazić i może niektórym pomóc
Bo dzisiaj ludzie są głupsi od swojego telefonu
Hej,
w drodze do lepszego jutra,
dosięgam gaz i każda z nich to mój prywatny znak
W drodze do lepszego jutra,
omijam syf i mam to coś czego nie kupisz na glas
W drodze do lepszego jutra,
dosięgam gaz i każda z nich to mój prywatny znak
W drodze do lepszego jutra,
omijam syf i mam to coś czego nie kupisz na glas
W drodze do lepszego jutra, jutra, jutra, jutra
Podstawowe pytanie po co to robić i
dla kogo Dziś *** odpowiedź na nie,
poszerzam swoją świadomość
Wielu myśli podobnie mamy bez słów porozumienie Robię to dla nich,
dla siebie,
żyjemy we wspólnym niebie Gdzie dzisiaj jestem,
ile zostało do celu?
Czy odnajdę spokój ducha po jego osiągnięciu?
Z kim tam podążać,
a których odstawić na wejściu?
Zawsze przyda się wsparcie,
gdy stracę w portucie sensu
To jest moja ofensywa,
toczę wewnętrzną wojnę W drodze do lepszego jutra,
mam prywatne siły zbrojne Wiem jak wygląda zło,
chcę je rozpierdolić dobrem
Zabijam się na życia tron,
przetapiam złotą koronę Jestem taki jak ty,
jak setki tysięcy chłopaków I tak jak ty
z wiekiem zmieniam podejście do tematu
W świecie hipokrytu i łatwego kajsu W drodze
do lepszego jutra jestem na właściwym szlaku
W drodze do lepszego jutra,
dosięgam gwiazd I każda z nich to mój prywatny znak
W drodze do lepszego jutra,
omijam syw I mam to coś czego nie kupisz za has
W drodze do lepszego jutra,
dosiegam gwiad la,
I każda z nich to mój prywatny znak
W drodze do lepszego jutra,
omijam syw I mam to coś drogo nie kupisz za has
W drodze do lepszego jutra,
dosięgam gwiazd I każda z nich to mój prywatny znak
W drodze do lepszego jutra,
omijam syw I mam to coś lege nie kupisz za has
W drodze do lepszego jutra,
dosięgam czas i każda z nich to mój prywatny znak
W drodze do lepszego jutra,
omijam syf i mam to coś,
czego nie kupisz za kajs
W drodze do lepszego jutra,
jutra,
jutra,
jutra,
jutra