Proszę Państwa, teraz
kolejna premierowa piosenka w naszym programie.
Piosenka a cappella,
capulco,
pod tytułem
Scenariusz nowego polskiego filmu,
Tytanik Polski.
Przychodzi lincia do pazury,
zapłucie się,
biegnusie po rurze,
Te słowa padają z wykrzyknięte ust,
a Kasia figura pokazuje biust.
Umcia,
ciaruncia,
umcia,
ciaruncia,
na to pazura mówi do lincie,
nie rób mi tego,
ja jestem niewinny,
no wiesz,
ja nie chciałem,
to przypadkowy trumcia.
A Kasia figura pokazuje biust.
Umcia, ciaruncia, umcia, ciaruncia,
na to mówi linda do pazury,
ty nie jesteś dobry człowiek,
ty lubisz tortury
i już ma nacisnąć pistolet z bustu.
A Kasia figura pokazuje biust.
Umcia,
ciaruncia,
umcia,
ciaruncia,
na to z kolei obrusza się pazura,
ty myślisz,
że z kimś,
bo to nie ja akurat,
za bardzo się wczułeś w rolę na mój bust.
A Kasia figura zasłoniła sztucz, a jest serio.
Umcia,
ciaruncia,
umcia,
ciaruncia,
nie chce mi się z tobą o czymś gadać,
w filmie misiu musi trupkę zobaczać,
co ty wiesz,
o zabijaniu szkoda mi złu.
A Kasia figura pokazuje biust.
Umcia,
ciaruncia,
umcia,
ciaruncia,
bo linda zawsze musi grać twardziela,
pazura na cwaniaczka pasuje jak cholera
i wtedy w kinach na pewno będzie full.
A Kasia figura pokazuje biust.
Jak Tytanik.
Biust.