Zmieniam się co chwilę na lepsze
Nikt nie widzi tego jak ja
Chcielibym był taki sam jak wcześniej
Kiedy się skończy ta walka
Cały czas coś w głowie, cały czas mrok
W głowie cały czas towszy na warstwie
Tyle mam spraw,
co dzień wylewam płacz To na nie musimy chodzić już w maskach
Ja to nadal ten sam człowiek I to samo szczególnie w głowie
Nie rozmyślajmy o sobie To nie zmienia nic
Kolejny
raz czekam aż ja Późniejszy ja pokażę twarz
Następny ja
to ten sam ja
Niósę dwa krzyże za nas
Ufam jedynie swym oczom
Świat zapominał nieraz
Po zból sumieniu odpocząć
Dzisiaj nie wiemy kiedy przestać
Te same marzenia od dziecka
Czasami marzeń mi się przerwa
Jak nie ta szansa to następna Nie chcę na siłę szukać szczęścia
I właśnie muszę opamiętać
Ja to nadal ten sam człowiek I to samo szczególnie w głowie
Nie rozmyślajmy o sobie To nie zmienia nic
Kolejny raz czekam aż ja
Późniejszy ja pokażę twarz
Następny ja
to ten sam ja Niósę dwa krzyże za nas
Ufam jedynie swym oczom Świat zapominał nieraz
Po zból sumieniu odpocząć
Đang Cập Nhật
Đang Cập Nhật
Đang Cập Nhật
03:21