Co by było, gdyby każdy stracił wzrok?
Czy wyparowałby świat?
Co by było, gdyby nikt nie słyszał nic?
Żylibyśmy pośród rgań
Gdy noce czerwiono zlewa się, a ja nie mogę spać
Nie wiem czy mam z domu wyjść i wdrapać się na dach
Satelity chmury
Jak znajomi
Którzy patrzą z góry
Okno stanowi kadr
Satelity chmury
Jak znajomi Którzy patrzą z góry
Pod osłoną powiek pozoruje sen
Sufit świadkiem moich prób
I trzęsę się do pokój dnie Jak nożem prostał brzuch
Znajomy lęk, wrażenie
jak niewiele znaczy tu
Satelity chmury Jak znajomi Którzy patrzą z góry
Okno stanowi kadr Satelity chmury
Jak znajomi Którzy patrzą z góry
Satelity chmury Jak znajomi Którzy patrzą z góry Okno stanowi kadr
Satelity chmury Jak znajomi Którzy patrzą z góry
Dzisiaj nie mam serca ani trochę zrozumienia
Okno stanowi kadr Satelity chmury
Jak znajomi Którzy patrzą z góry