Czym purpurowe maki
Nad ciemną rzucał drogę
Sen miałem, ale jaki
Przypomnieć już nie mogę
Twoje to były usta,
moje to były dłonie
Głąb mego sadu pusta,
we wrotach księżyc płonie
Dni się za dniami dłużą
Noce w jeziorach witam
Kiedy ty kwitniesz różo
Ja nigdy nie zakwitam
Ja nigdy nie zakwitam
Twójże to głos o różo
Słowo po słowie chwytam
Dni się za dniami dłużą
Đang Cập Nhật
Đang Cập Nhật