Ile jeszcze tych
jesieni nam zostało?
Choćby i ze sto,
to zawsze będzie mało.
Ile ranków w mgle i przenikliwej słocie.
Ile w słońcu dni jesiennych liści w złocie.
Ile jeszcze lat przed nami wspólnych żono.
Nie wie tego nikt,
bo tego nie wiadomo.
Dobrze, że ten czas złej wiedzy nam oszczędza.
I polem wiatr, il wie się życia wszędza.