Już nie uwierzę słowom Twym
Za Tobą więcej nie pójdę tak jak w ***
By się nacieszyć byle czym
Popatrzę teraz jak Ty z nim układać się
Nie wrócę do tego co było, co było,
co było
Coś nam się pomyliło,
myliło, myliło
Jak pomyłka ta miłość, ta miłość, ta miłość
To nas prawie zabiło,
zabiło
I znów przecinasz mi drogę
Przez Ciebie spać nie mogę
I co mi dziś podpowie ta miłość,
pomyłka ta miłość
Historia o nas, marny film
W co drugiej scenie sztuczne łzy By się nie przejąć byle czym
Nie patrzę więcej jak Ty z nim układać
się Koniec przyszedł za szybko,
za szybko,
za szybko
Coś nam tutaj nie pykło, nie pykło, nie pykło
Jak pomyłka ta miłość,
ta miłość,
ta miłość To nas prawie zabiło,
zabiło
Mówiłaś zawsze moja wina Gdy posądzałaś mnie co krok
Aromat z butli złego dżina Tak minął nam cały rok
Nie wrócę do tego co było,
co było,
co było Coś nam się pomyliło,
myliło, myliło
Jak pomyłka ta miłość,
ta miłość,
ta miłość To nas prawie zabiło,
zabiło
I znów przecinasz mi drogę Przez Ciebie spać nie mogę
I co mi dziś podpowie ta miłość Pomyłka ta miłość