Czemu pusi mnie,
by w płomień włożyć dłoń?
Z klifu patrzę w dół i ciągnie morza toń.
I to nie jest czarna myśl,
przecież lubię tutaj żyć.
Czemu kusi mnie,
by w płomień włożyć dłoń?
Papierosa *** nie odpowie mi.
Papierosa *** nie odpowie mi.
Wielki wóz
obserwuje mnie zza chmur.
Ja unoszę się jak duch.
Mijam piętra, strych i dach.
Czy co już?
Czemu kusi mnie,
by pięścią rozbić szkło?
Wiatrak skupia wzrok.
Zatrzymam palcem go.
Czy te myśli lubią mnie?
Czy to ja przyciągam je?
Czuję w skroniach puls.
Znowu płonę tak jak chcę.
Papierosa *** nie odpowie mi.
Papierosa *** nie odpowie mi.
Wielki wóz
obserwuje mnie zza chmur.
Ja unoszę się jak duch.
Mijam piętra, strych i dach.
Czy to już?
Wielki wóz obserwuje mnie zza chmur.
Ja unoszę się jak duch.
Mijam piętra, strych i dach.
Czy to już?