Nie ma jak pompa, marmury wielki dzwon.
Nie ma jak pompa,
purpura góra tron.
Nie ma jak pompa, wamfary czary nie ma.
O nie,
je, je, je!
Nie ma jak pompa,
doroczny Bollywood.
Nie ma jak pompa,
salony Hollywood.
Nie ma jak pompa, grandval, syrewy, amut.
Ósmy cud! Je, je, je!
Panie i, hu, hu, panowie gorsetów bie.
Chrapy i, hu, hu, chrapniowie zalotów cel.
Szampan i, hu, hu, jałowiec, łowiczy, trel.
Ja uwielbiam wielką skalę i la skalę i baj.
Nie ma jak pompa,
de falty à la garde.
Nie ma jak pompa,
maleńka to był żart.
Nie ma jak pompa,
szalone usta i nocy czar.
Nocy czar.
Nocy czar.
Ti pu ti pu ti pu daj,
ty mi tu tu li pany daj,
kormorany.
Ty mi ty mi ty mi daj.
Ti pu ti pu ti pu daj,
ty mi tu tu li pany daj,
knedłopary.
Ty mi ty mi ty mi daj.
Dobrzy ludzie mówią mi kobito,
ach na co ci to kompoty wasz?
A ja pragnę choćby inkognito pokazać,
że wszędzie być,
wszędzie być,
jak być bum bum bum.
Kurna chata owinięta w tym,
trendowata przy łyżeczku bym.
Nie poradzisz nic,
ja kocham pizz,
a prosty widz to nie ja,
kobito,
ach na co ci to,
ach na co mi kłara kłara.
Tak już jest.
Ti pu ti pu ti pu daj,
ty mi tu tu li pany daj,
krokodyla.
Ty mi ty mi ty mi daj.
Ti pu ti pu ti pu daj,
ja nie *** nic,
a ty mi daj,
uśmiech bryla.
Ty mi ty mi ty mi daj.
Dobrzy ludzie mówią mi kobito,
ach na co ci to kompoty wasz?
A ja pragnę choćby inkognito pokazać,
że wszędzie być,
wszędzie być,
jak być bum bum bum.
Kurna chata owinięta w tym,
trendowata przy łyżeczku bym.
Nie poradzisz nic,
ja kocham pizz,
a prosty widz to nie ja,
kobito,
ach na co ci to, ach na co mi kłara kłara.
Tak już jest.
Ach na co mi to, ach na co ci to,
ach na co mi, ach na co ci, ach na co ci.
Pili pili pili pi.
Pili pi.