Nazdar!
Wołam siebie!
Zbiorzę tylko przed tym biegiem buty swe
By gonić cię!
Nazdar!
Gonię przecież w pustym przekaz,
w pustym świecie
Weź to masz!
I tego chcesz!
Ile procent cukru w cukrze?
Nawet jeśli ktoś się uprze
Marne chwile przyjdzie przeżyć nam!
Nazdar! Drogę wskażą mi!
Nazdar! Zabiorą wszystkie sny!
Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar! Zapłacę za swe łzy!
Nazdar! Bo potem będzie wstyd!
Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar!
Nic już nie chce mieć nagrody w siódmym niebie,
bo to tak
Chłamać nam! Nazdar! Ja wychodzę! Idźcie
ścigać się w tym głodzie lepszych warstw!
Ja nie chcę tak!
Jak nie lubię poniedziałków!
Tak się przyjrzę tym co za mną przyszli zmierzyć się na nowy start!
Nazdar!
Drogę wskażą mi! Nazdar! Zabiorą wszystkie
sny! Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar! Zapłacę za swe łzy! Nazdar! Bo potem
będzie wstyd! Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar!
Drogę wskażą mi! Nazdar! Zabiorą wszystkie
sny! Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar! Zapłacę za swe łzy! Nazdar! Bo potem
będzie wstyd! Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar! Drogę wskażą mi! Nazdar! Zabiorą
wszystkie sny! Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar!
Zapłacę za swe łzy!
Nazdar! Bo potem będzie wstyd!
Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!
Nazdar! Drogę wskażą mi!
Nazdar! Zabiorą wszystkie sny!
Nazdar! To życie będzie gorzkie mi!