Kolejny świt przypomni nam, mieliśmy być
Na chwilę pomylę się,
zapomnę,
że to tylko przez chwilę
Ziemia już nie ściąga nas
Z nieba spadający gwiazd
Na drzewo wejść i wspinać się głową do chmur
Jak najwyżej połamać się
Udawać, że nie zbliża się nasz limit
Grawitacja nie jest zła
Kiedy dłonie twoje mam
Niebezpieczny wiatr,
burza strach
Co się dzieje we mnie?
Jak długo mam
jeszcze się bać?
Czy o świcie znikniesz?
Poparzę się
ostatni raz Po twoje ramiona silne
Bezwzględny czas ukaże nas, rozdzieli już
za chwilę
Co o mnie wiesz,
co poczuć chcesz,
dokąd wybierzesz bilet?
Ponad światem krótki lot I na ziemię wracasz z nią
Pomylę się kolejny raz, zapomnę,
że
to na chwilę Bądź blisko mnie,
udawaj, że wszystko się skończy szczęśliwie
Kiedy zgubisz gdzieś mój wzrok
Będę już daleko stąd
Niebezpieczny wiatr,
burza strach Co się dzieje we mnie?
Jak długo mam
jeszcze się bać?
Czy o świcie znikniesz?
Poparzę się
ostatni raz Po twoje ramiona silne