Popatrz jak czas upływa, obraz twój znam.
Nie mogę ruszyć, choć chcę naprawić wszystko.
Spróbuj choć raz zawalczyć, wzbudzić ten blask.
Wystarczy ogień i lód.
Ruszaj do przodu.
I chociaż starasz się z całych sił,
nie wiesz czemu,
w głowie jedna myśl trzyma cię,
pragniesz tego.
Milion chwil zapomnianych dni wracają wspomnienia.
Dzień i noc zapętliły się,
wciąż płoną nasze pragnienia.
Walcz o swoje, nie patrz w tył.
Zacznij znów od zera.
To co wczoraj miało sens,
dziś już bez znaczenia.
Ciężar tych lat, tysiące błędów, znów strach.
Za każdym razem brać sił, by podnieść znowu.
Chłomień ten nas rozbłyśnie w oczach.
Tak świat zakwitnie, ważne by iść.
Ruszaj do przodu.
I chociaż starasz się z całych sił,
nie wiesz czemu,
w głowie jedna myśl trzyma cię,
pragniesz tego.
Milion chwil zapomnianych dni wracają wspomnienia.
Dzień i noc zapętliły się,
wciąż płoną nasze pragnienia.
Walcz o swoje, nie patrz w tył.
Zacznij znów od zera.
To co wczoraj miało sens,
dziś już bez znaczenia.
Bo to co miało sens,
nie ma już,
nie ma już znaczenia.
Więc walcz o swoje dziś, nie patrz w dół.
Zacznij znów od zera.
I chociaż starasz się z całych sił,
nie wiesz czemu,
milion chwil zapomnianych dni wracają wspomnienia.
Dzień i noc zapętliły się,
wciąż płoną nasze pragnienia.
Walcz o swoje, nie patrz w tył.
Zacznij znów od zera.
To co wczoraj miało sens,
dziś już bez znaczenia.
To co
wczoraj miało sens,
dziś już bez znaczenia.