Piosenka na pianinie
Miliardy twarzy na powierzchni świata.
Twarz twoja, moja, czyja?
Nigdy się nie dowiesz.
Może natura oszukiwać musi?
I żeby zdążyć, i żeby nastarczyć,
zaczyna łowić to, co zatopione w zwierciadle i pamięci.
Czasem muszę znów wyrzygać po ten beat parę słów.
My to nie pieprzona topka w kilku pary młodych głów.
Chyba byłem tym normalnym takim z ostatniej ławki,
a w domu porównują do syna znajomej matki.
Ja i niewiele się zmieniło.
Nie piję, jestem czysty prawie jak tełza na wylot.
Chciałem tylko jednej rzeczy robić w życiu, to co lubię.
I tak sobie siedzę na etacie w jakiejś czarnej tubie.
Ja, choć za to chyba zawiodłem.
Taki synek to był nieustany problem.
Czuję to na całej skórze,
jak to pisze ten dziwny żart, który kreuje moje życie.
Ktoś tam trzaskał drzwiami, ktoś tam dał mi w mordę.
Ja mam wyjebane w to, jak dzisiaj skończę.
Nie znasz mnie, bo znać to mnie z naledo parę osób.
Jestem z miejsca, gdzie walczy się o prawo do głosu.
Więc wiem, jak to jest, jak chcesz być wysłuchany.
A jedyne, kto cię słucha, to te puste cztery ściany.
To mi czasem ryje balnie, ale kształtuje charakter.
Bo doceniasz wokół ludzi, nawet jak gubią prawdę.
Bo doceniasz wokół ludzi, nawet jak gubią prawdę.
Tworzę ciągle nowe, odkładam na potem.
Mam ze dwa albumy w ręce ibuprofen.
Sam chcę być przykładem dla mojego brata.
Pierwsze satysfakcja, później papier, praca.
Wszystko zgodnie z sobą, chod na analizę.
Za ludzi bierz na dystans, życie trzymaj w ryzach.
Otrzymaj otwarte, kiedy dajesz serce.
To jest jedna szansa, drugiej już nie będzie.
Miliardy twarzy na powierzchni świata.
Podobno każda inna od tych, co były i będą.
Może zmęczona bezustanną pracą.
Nakładam nam twarze, kiedyś już.
U nas Janek pozarażał tą muzyką młodych ludzi.
Rocznik 00, choć to teraz trochę smuci.
Czasem czuję się tak stary, jakbym przeżył dwa stulecia.
Chociaż na kalku mam ledwo dwójkę skończonych dekad.
Mam udowodnić sobie i bliskiej rodzinie, że
co by się nie działo, to dalej mam w sobie siłę.
No bo będę tym skurwielem, którym jawci udowodni,
że marzenia mamy po to, żeby ciągle do nich dążyć.
Napisy by Jacek Makarewicz