ĐĂNG NHẬP BẰNG MÃ QR Sử dụng ứng dụng NCT để quét mã QR Hướng dẫn quét mã
HOẶC Đăng nhập bằng mật khẩu
Vui lòng chọn “Xác nhận” trên ứng dụng NCT của bạn để hoàn thành việc đăng nhập
  • 1. Mở ứng dụng NCT
  • 2. Đăng nhập tài khoản NCT
  • 3. Chọn biểu tượng mã QR ở phía trên góc phải
  • 4. Tiến hành quét mã QR
Tiếp tục đăng nhập bằng mã QR
*Bạn đang ở web phiên bản desktop. Quay lại phiên bản dành cho mobilex
Vui lòng đăng nhập trước khi thêm vào playlist!
Thêm bài hát vào playlist thành công

Thêm bài hát này vào danh sách Playlist

Bài hát miliardy twarzy do ca sĩ thuộc thể loại Au My Khac. Tìm loi bai hat miliardy twarzy - ngay trên Nhaccuatui. Nghe bài hát Miliardy Twarzy chất lượng cao 320 kbps lossless miễn phí.
Ca khúc Miliardy Twarzy do ca sĩ Đang Cập Nhật thể hiện, thuộc thể loại Âu Mỹ khác. Các bạn có thể nghe, download (tải nhạc) bài hát miliardy twarzy mp3, playlist/album, MV/Video miliardy twarzy miễn phí tại NhacCuaTui.com.

Lời bài hát: Miliardy Twarzy

Lời đăng bởi: 86_15635588878_1671185229650

Piosenka na pianinie
Miliardy twarzy na powierzchni świata.
Twarz twoja, moja, czyja?
Nigdy się nie dowiesz.
Może natura oszukiwać musi?
I żeby zdążyć, i żeby nastarczyć,
zaczyna łowić to, co zatopione w zwierciadle i pamięci.
Czasem muszę znów wyrzygać po ten beat parę słów.
My to nie pieprzona topka w kilku pary młodych głów.
Chyba byłem tym normalnym takim z ostatniej ławki,
a w domu porównują do syna znajomej matki.
Ja i niewiele się zmieniło.
Nie piję, jestem czysty prawie jak tełza na wylot.
Chciałem tylko jednej rzeczy robić w życiu, to co lubię.
I tak sobie siedzę na etacie w jakiejś czarnej tubie.
Ja, choć za to chyba zawiodłem.
Taki synek to był nieustany problem.
Czuję to na całej skórze,
jak to pisze ten dziwny żart, który kreuje moje życie.
Ktoś tam trzaskał drzwiami, ktoś tam dał mi w mordę.
Ja mam wyjebane w to, jak dzisiaj skończę.
Nie znasz mnie, bo znać to mnie z naledo parę osób.
Jestem z miejsca, gdzie walczy się o prawo do głosu.
Więc wiem, jak to jest, jak chcesz być wysłuchany.
A jedyne, kto cię słucha, to te puste cztery ściany.
To mi czasem ryje balnie, ale kształtuje charakter.
Bo doceniasz wokół ludzi, nawet jak gubią prawdę.
Bo doceniasz wokół ludzi, nawet jak gubią prawdę.
Tworzę ciągle nowe, odkładam na potem.
Mam ze dwa albumy w ręce ibuprofen.
Sam chcę być przykładem dla mojego brata.
Pierwsze satysfakcja, później papier, praca.
Wszystko zgodnie z sobą, chod na analizę.
Za ludzi bierz na dystans, życie trzymaj w ryzach.
Otrzymaj otwarte, kiedy dajesz serce.
To jest jedna szansa, drugiej już nie będzie.
Miliardy twarzy na powierzchni świata.
Podobno każda inna od tych, co były i będą.
Może zmęczona bezustanną pracą.
Nakładam nam twarze, kiedyś już.
U nas Janek pozarażał tą muzyką młodych ludzi.
Rocznik 00, choć to teraz trochę smuci.
Czasem czuję się tak stary, jakbym przeżył dwa stulecia.
Chociaż na kalku mam ledwo dwójkę skończonych dekad.
Mam udowodnić sobie i bliskiej rodzinie, że
co by się nie działo, to dalej mam w sobie siłę.
No bo będę tym skurwielem, którym jawci udowodni,
że marzenia mamy po to, żeby ciągle do nich dążyć.
Napisy by Jacek Makarewicz

Đang tải...
Đang tải...
Đang tải...
Đang tải...