Może coś stanie się?
Cicho liczę na kolejny krok
Chciałabym więcej znieść,
gdy związane ręce trudniej biec
Tak trudno jest zapomnieć wspólną przestrzeń
Zdobywać cel naprzeciw całej reszcie
Świadoma zawirowań mknę Tak łatwo nie poddaję bez walki się
Byłam już w ważnych miejscach,
gdzie Cały świat był na poczekaniu
Bez pomysłu na lepszy start Gdy zawodził każdy plan
Byłam już w ważnych miejscach,
gdzie Cały świat był na poczekaniu
Bez pomysłu na lepszy start Uwierzyć to jedyne co chcę
Nie chcę!
Nie chcę!
Nie chcę!
Nie chcę!
Dosyć mam reszty kłamstw Chciałam cieszyć się bez tosku
Tak powód jest,
aby wstać Mogę zniknąć znów na parę lat
Tak trudno jest zapomnieć wspólną przestrzeń
Zdobywać cel naprzeciw całej reszcie Świadoma
zawirowań mknę Tak łatwo nie poddaję bez walki się
Byłam już w ważnych miejscach,
gdzie Cały świat był na poczekaniu Bez pomysłu na lepszy
start Gdy zawodził każdy plan Byłam już w ważnych miejscach,
gdzie Cały świat był na poczekaniu Bez pomysłu
na lepszy start Uwierzyć to jedyne co chcę
Nie chcę! Nie chcę!
Nie chcę!
Nie chcę!
Nie chcę!
Nie chcę! Nie chcę!
Byłam już w ważnych miejscach,
gdzie Cały świat był na poczekaniu
Bez pomysłu na lepszy start
Uwierzyć to jedyne co chcę