Jak to jest?
Po nocy wciąga mnie
amerykański sen
A tu ciągle pada, pada
Na głowę weź
Proszę, ogarnij mnie
Bo zapominam jak i gdzie
Tak ciągle wpada, wpada
Nim będzie trochę za późno I znowu zgubię się
Zmienię na problem,
co we mnie dobre jest Bo ratuj,
choć słowem to może znajdę sens
Ja lubię znów zanurzyć się w kłopotach A miała być ostatnia długa,
prosta
Nie wiem czy tego chcę Przecież tak dobrze o tym wiem
W tym świecie ciut za dużo nas na pokaz
I coraz trudniej dostać się do środka
Nie wiem czy tego chcesz Przecież tak dobrze o tym wiesz
Jak to jest?
Że niby tyle wiem
A błędy lubią mnie
Potem znów spadam, spadam Bez żadnych przerw
Emocjonalnych sten
Chyba za dużo we mnie jest
To dlaczego tam wracam,
wracam Znów będzie trochę za późno
I znowu zgubię się Zmienię na problem,
co we mnie dobre jest
Bo ratuj, choć słowem to może znajdę sens
Ja lubię znów zanurzyć się w kłopotach A miała być ostatnia długa,
prosta
Nie wiem czy tego chcę Przecież tak dobrze o tym wiem
W tym świecie ciut za dużo nas na pokaz
I coraz trudniej dostać się do środka
Nie wiem czy tego chcesz Przecież tak dobrze o tym wiesz
Nie chcę cię kłopotać Było miło poznać Dziś poradzę sobie sam
Nie chcę cię kłopotać Było miło poznać Dziś poradzę sobie sam
Ja lubię znów zanurzyć się w kłopotach A miała być ostatnia długa,
prosta
Nie wiem czy tego chcę Przecież tak dobrze o tym wiem
W tym świecie ciut za dużo nas na pokaz
I coraz trudniej dostać się do środka
Nie wiem czy tego chcesz Przecież tak dobrze o tym wiesz