Gdy między nami pęka nić, pulsuje krew
I jak dynamit szarpie nas na strony dwie
Bo ty i ja jesteśmy tacy sami
Nienawidzimy
mocniej niż kochamy
Gdy między nami płonie most, zanurzam się
I hipnotyczna głębin moc wciąga mnie
Bo ty i ja jesteśmy tacy sami Kochamy,
lecz nienawidzimy granic
Najłatwiej byłoby nam się z siebie uwolnić
Przerwać ostatni węzeł,
zapomnieć
Kolejny raz tracimy czas na walki
Już mamy czarny pas, chyba nasz ostatni
Tu nie pod wielką wodą miasto naszych spraw
Nie ma nikogo, kto
nastawiłby swój kark Bo ty i ja jesteśmy już przegrani
Nie ma ratunku dla nas, nic nie mamy
Najłatwiej byłoby nam się z siebie uwolnić
Przerwać ostatni węzeł, zapomnieć
Kolejny raz tracimy czas na
walki
Już mamy czarny pas, chyba nasz ostatni
Co nie ostatni od tych nasz bezpieczny lot
Za wielką górą sypie się już cały ***
Bo ty i
ja się o to wciąż staramy
By
wszystko tu rozpadło się na kawałki