Mieliśmy biec, bo twiat już nie pamiętać dat
Każdy dzień
za krótko trwał
Lawendą pachnie koniec lata,
widzę jak przez mgłę
Hej, gdzie jesteś?
Zapomnieć nie chcę,
nie potrafię,
wiesz Mieliśmy mieć prywatny wonderland
A teraz nic, nic, tylko sny,
sny po tobie
A co jeśli tęsknisz tak jak ja I przyspały ze mną ucieka czas
A nocą gdy nie śpisz,
nie pierwszy raz Jesteś przy mnie na popatrz
Cisza chwil kwitnie bez,
mało mi ciebie wiesz W kieszeni kilka łez
Bo nocą gdy tęsknisz, tęsknię ja
Jestem blisko na popatrz
Zachód słońca w tej czerwieni zbliżał nas Do
tych słów jak ciepły wiatr Znajome miejsce,
inne twarze,
ciągle wracam tu
Hej,
gdzie jesteś?
Zapomnieć nie chcę,
nie potrafię,
wiesz Mieliśmy mieć prywatny wonderland
A teraz nic, nic, tylko sny,
sny po tobie
A co jeśli tęsknisz tak jak ja I przyspały ze mną ucieka czas
A nocą gdy nie śpisz,
nie pierwszy raz Jesteś przy mnie na popatrz
Cisza chwil kwitnie bez,
mało mi ciebie wiesz W kieszeni kilka łez
Bo nocą gdy tęsknisz,
tęsknię ja Jestem blisko na popatrz