Pada znów deszcz, ja moknę od słów.
Już nie od dziś mam w sobie ten bunt.
Kiedy mówię nie, to myślę nie.
Nadal jestem słabą, czuję tak jak chcę.
Nie ma już nic, czym zatrzymasz tu mnie.
Nie obchodzi mnie, co teraz myślisz.
Nie mów, że nie umiem cię zapomnieć.
Chcę odkrywać w sobie to, co dobre.
To, co do-do-do-dobre.
Do-do-do-dobre.
To,
co do-do-do-dobre.
Do-do-do-dobre.
Obiecaj mi, co tylko chcesz.
Brak mi już sił, by czerń zmienić biel.
Kiedy mówię nie, to myślę nie.
Nadal jestem słabą, czuję tak jak chcę.
Nie ma już nic, czym zatrzymasz tu mnie.
Nie obchodzi mnie, co teraz myślisz.
Nie mów, że nie umiem cię zapomnieć.
Chcę odkrywać w sobie to, co dobre.
To, co do-do-do-dobre.
Do-do-do-dobre.
Chcę odkrywać.
To, co do-do-do-dobre.
Do-do-do-dobre.
Chcę odkrywać.
Chcę odkrywać to, co dobre.
To, co dobre.
Nie ma już szans, nie szukaj nas.
Nie mi, nie mi.
Kolejny raz, nie mi, nie mi.
Za brak głosów nie mam.
Nie
już nie zaufam ci.
Kolejny raz, nie mi, nie mi.
Co odkrywasz?
To, co do-do-do-dobre.
Do-do-do-dobre.
Co odkrywasz?
To, co do-do-do-dobre.
Do-do-do-dobre.
Đang Cập Nhật
Đang Cập Nhật