ILE FABRYKA DAŁA ZAPIERDALA, JEŚCIE TO PODOBA, JEST SZALONA JAK JA, PIJEMY, *** LAZĘ, PARIMY, SAM RANI, ŻYJEMY, BEZ STRANIC, DŁUG LIMIT, ZELAWI
ILE FABRYKA DAŁA ZAPIERDALA, JEŚCIE TO PODOBA, JEST SZALONA JAK JA, PIJEMY, *** LAZĘ, PARIMY, SAM RANI, ŻYJEMY, BEZ STRANIC, DŁUG LIMIT, ZELAWI
Kadilak stoi pod chatą, ciekawe co ona na to, tata jej otwiera drzwi mi, spokojnie wróci przed dwunastą, wchodzimy w slowmo, nastała cisza, stoją jak posąg, spokojnie oddycham, łapyją za biodro, idę do stolika, będą tańczyć pogo, jak zaszczepiący
Chcę nawbijać, co tak sztywno jest tu, a, a, ej, pod stołem mam swój trunk, mam plan B, wlewam go do ponczu, a, a, ej, mam za dużo sosu, Santander, ej
Wygrałem życie, o, wyda mnie jaki mam zawód, ej, robię muzykę, o, o, niedawno byłem na stażu, o, piszą rodzice, wracają na etru, na mamalu
Odpisuje idea na mnie, widzi jak mańczyk
Ile fabryka dała zapierdala, jej się to podoba, jest szalona jak ja, pijemy na plaży, palimy, zabrali, żyjemy bez pianin, no limit, c'est la vie
Ile fabryka dała zapierdala, jej się to podoba, jest szalona jak ja, pijemy na plaży, palimy, zabrali, żyjemy bez pianin, no limit, c'est la vie