Uuu, hej,
hej
Uuu, hej,
hej
Duszę się,
to dla ciebie rozpaczliwie
Łapię tlen,
nagle krzyk rozpala we mnie
Lęk,
stary lęk
Pragnę cię,
z siłą padam, jednak walczę
Po to byś znieliczył gorzkich godzin
Uuu, hej, hej Uuu, hej, hej
Słowa już nie zmienią, nic, nic, nic
Dzisiaj bólu, smak, trawień nasze dni
Czas już nie zaleci, nic, nic, nic
Ja w ogień biegnę wciąż po chwilę
Przegramy,
jeśli spłonie jedno z nas Zamisz lepiej,
gdy
słowa truję ja
Zatrzymaj swoją pięść,
nie wranisz mnie Nie wycofam się
Zły kapulu,
smak,
zły kapulu,
smak,
smak,
smak Uciec chcesz,
nawet jeśli postłuczonym wcześniej szkle
Stracę zmysły, chcąc zatrzymać cię
Zatrzymać cię
Słowa już nie zmienią,
nic,
nic,
nic Dzisiaj bólu,
smak,
trawień nasze dni
Czas już nie zaleci, nic, nic, nic
Ja w ogień biegnę wciąż po chwilę
Przegramy, jeśli spłonie jedno z nas
Zamisz lepiej, gdy
słowa truję ja
Zatrzymaj swoją pięść, nie wranisz mnie
Nie wycofam się
Zły kapulu,
smak,
zły kapulu,
smak,
smak,
smak,
smak
Przegramy,
jeśli spłonie jedno z nas
Zamisz lepiej, gdy
słowa truję ja
Zatrzymaj swoją pięść, nie wranisz mnie
Nie wycofam się