W domu obcy ludzie
Tańczą do nowego Daft Punk
Potem palą szlugi i gadają o podcastach
Znów będziemy dziećmi,
ziemia jeszcze będzie płaska
Pięć osób rządzi światem,
metal skończył się na Antrax
Miałem nie przychodzić, ale mogłem cię tu zastać
One piją fresco, oni gadają o bramkach
Znów będziemy dziećmi,
ziemia jeszcze będzie płaska
Pięć osób rządzi światem,
metal skończył się na Rammstein
Minuta jest do czwartej,
bardzo głośny mamy soundtrack
Jeśli ktoś zadzwoni,
to zrzucimy się na mandat Dziś jesteśmy dziećmi,
nie gadamy o podatkach
Pięć osób rządzi światem,
metal skończył się na Black Flag
Czuję się jak w szkole,
jakbym zaraz pisał sprawdzian Jestem tylko żartem,
a ty nie znasz się na żartach
Nikt nie będzie szukał,
jeśli zniknę z tego miasta
Pięć osób rządzi światem,
ale nie wiem czy to prawda
W oczach rośnie skala naszych kłamstw
Mamy suplementów całą garść
Łapie mnie za szleje, wielki strach
Nigdy się nie wyrwę, choćbym chciał
Długo tu jechałem,
chociaż pozwól się wyglądać Musisz mi uwierzyć,
to nie miało tak wyglądać Teraz patrzysz na mnie,
jakby zaraz była wojna
Pięć osób rządzi światem,
metal skończył się na Soulfly Chętnie się uczymy,
tylko nie na swoich błędach
Pobiegam i pomyślę,
włączę tryb prywatna sesja Być w tej głupiej złości,
w taką ciepłą noc,
to skandal
Pięć osób rządzi światem,
metal skończył się na Anthrax
W oczach rośnie skala naszych kłamstw
Mamy suplementów całą garść
Łapie mnie za szleje, wielki strach
Nigdy się nie wyrwę, choćbym chciał
W oczach rośnie skala naszych kłamstw
Mamy suplementów całą garść
Łapie mnie za szleje, wielki strach
Nigdy się nie wyrwę, choćbym chciał
W oczach
rośnie skala naszych kłamstw