To nic, znów zapominasz
Co to jest za dziewczyna
To ja, zwykła przeciętna
Niebieska kaprantynka
Gdy przechodzę wokół
Wiedną kwiaty,
bo nie lubią gadać Na smutne tematy
Czasami czuję się jak duch Roztaczam wokół siebie głód
I pod nogami pęka lód A w sercu Antarktyda
Różowe usta,
marinowy mózg Cimne dłonie,
pęka lód
Powoli snikam tak jak tu U-u-u,
bo w sercu Antarktyda
Mądra, szczupła i piękna Jak na torcie liścienka
To nie o mnie piosenkach Ja ta,
zwykła przeciętna
W jedynce zakwitają kwiaty Tylko im opowiem,
wyznam całą prawdę
I zamiast bukietów pięknych róż Dostałam,
dostałam w plecy nóż
Znów mówię, że to jest okej
I zamiast bukietów pięknych róż Dostałam,
dostałam w plecy nóż
Znów mówię, że...
Czasami czuję się jak duch Roztaczam wokół siebie głód
I pod nogami pęka lód A w sercu Antarktyda
Różowe usta,
marinowy mózg Cimne dłonie,
pęka lód Powoli snikam tak jak tu U-u-u,
bo w sercu Antarktyda