2,4 H
P.O.E.
2,4 H
2,4 H
2,4 H
Nie masz tej coś, nie wyjdzie
Doba za tobą, przed tobą doba
Problemy są większe niż sprawiedliwy podział topa
Pędny obraz,
myślę jakby w żyłach znygła ropa Życie
zabiera mi więcej niż magnes i potas
Mi nie imponuje to,
co większości ślepych owiec Zbudziły mnie przechwałki,
ile mam,
ile mogę
Wiesz jak jest,
lecę na niskoprofilowej Ci co cierpią przez mój sukces,
stali się my wrogiem
2,4 H,
ich liczba rosi ciągle 2,4 H,
moje życie to ich problem
Ode mnie 2,4 H,
śmieci chuj mam w mordę W chuju mam co możesz,
ja mam układy z Bogiem
Więcej niż rap,
to życie z muzyką w tle Pełnie jest gra,
wiemy jak smakuje krew Nie kupisz nas,
choć cały świat dzisiaj to sklep Dożywotno niezależny,
wypiekam własny chleb Mało snu,
biegu znów 2,4 H,
taki mam życia styl 2,4 H,
robić haj z sobą być 2,4 H,
ich nie ma,
że coś nie wyjdzie Mało snu,
biegu znów 2,4 H,
taki mam życia styl 2,4 H,
robić haj z sobą być 2,4 H,
ich nie ma, że coś nie wyjdzie
Od rana do nocy w miejskim, to życie w stadach
Od nocy do rana ruszam na łowy przy membranach
Tu znajduję ratunek,
między blokami wieszam hamach
Dostaję ukojenie jak strzykawki w ciemnych bramach
Znów czuję siłę, wiem że o celu jestem okropnie
2,4 na 7 i 3,6 w 5 dni rok w rok
O życiu monolog z rapem, nie dla relaksów smolto
Pod dekadę te twój łeb jak skalbel,
nie kurwa popro
Gdzie wiatry wieją,
ciągle fale wciągają pod wodę
Wielu rzuci chętnie betonowe koło ratunkowe
Organizmy odwodnione chociaż piją całą dobę
W tym świecie bycie dobrym często biała na twą środę
2,4 H po mieście zwiedzam każdy rewir Młode wilki kontra młode psy,
Frank Revit
Zawsze wygrywa spryt,
tego nie uczą w akademii Spaliny,
beton,
***,
witaj na naszej ziemi
Mało snów, biegu znów,
taki mam życia z tym Robić hajs sobą by i nie ma że coś nie wyjdzie
Nie ma że coś nie wyjdzie
Mało snów, biegu znów,
taki mam życia z tym
Robić hajs sobą by i nie ma że coś nie wyjdzie